Jakiś czort przejął kontrole nad moim blogiem. Nawet po cichu zaczęłam go zdradzac z innym portalem, ale tam ginę w powodzi i natłoku nieskładu i chaosu. Może więc pozostanę wierna temu, tylko opanuję dziejące się tu cuda.
A co u mnie? Mysli o odejściu. Zamiast żalu i skarg – wkurzenie. |