moje selekcjonowanie ludzi to jakby dobór naturalny, choć nie przeczę, że lubię utrzymywać niektórych przy sobie. Zabawne, jak jedna chwila może wpłynąć na to, że ktoś robi mi sie obojętny, a potem obcy. Obserwuje swoją reakcje na grafika i ucięcie tej pasożytniczej relacji sprawia mi prawdziwą ulgę. Bye, bye. Nic łatwiejszego niż przestać istnieć. Wystarczy nie odpisac na ostatniego maila. |